Post zaaktualizowany 17 lutego, 2026 przez Andrzej
Fala silnych mrozów, która pojawiła się w Polsce na początku 2026 roku, sprawiła, że wielu właścicieli domów zaczęło z niepokojem patrzeć na swoje przyszłe rachunki za ogrzewanie. Warto jednak wiedzieć, że wysokość kosztów zależy przede wszystkim od zastosowanej technologii grzewczej – a różnice między nimi mogą wynosić nawet kilkaset złotych miesięcznie.
Przeanalizowaliśmy, ile kosztuje ogrzanie domu o powierzchni 100 m² przy temperaturze zewnętrznej -10°C, w zależności od źródła ciepła: pompy ciepła (gruntowej i powietrznej), gazu, pelletu czy energii elektrycznej. Wnioski mogą być zaskakujące.
Straty ciepła – punkt wyjścia do obliczeń
Zanim zaczniemy porównywać konkretne technologie, trzeba odpowiedzieć na podstawowe pytanie: ile energii budynek traci w ciągu doby podczas mrozów?
– Chcąc odpowiedzieć na pytanie o koszt ogrzewania domu zimą, w pierwszej kolejności musimy oszacować, jaką ilość ciepła w ciągu doby trzeba doprowadzić do wnętrza budynku – wyjaśnia Stefan Żuchowski, koordynator zespołu wsparcia projektowego w Dziale Technicznym Vaillant Saunier Duval. – Wartość ta musi być równa ilości energii, jaką budynek traci do otoczenia. Tylko w takim przypadku będziemy mogli utrzymać stałą, komfortową temperaturę w domu.
Na wielkość strat ciepła wpływają przede wszystkim:
-
różnica między temperaturą wewnętrzną a zewnętrzną (im większa, tym wyższe zużycie energii),
-
jakość izolacji ścian, dachu, podłóg oraz stolarki okiennej i drzwiowej,
-
sposób wentylacji (większe straty występują przy wentylacji grawitacyjnej, mniejsze – przy wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła).
W analizie przyjęto modelowy dom o powierzchni 100 m². W przypadku większych budynków wartości można łatwo przeliczyć proporcjonalnie do metrażu (np. dla 140 m² – mnożąc wynik przez 1,4).
Uwzględniono trzy standardy budynków:
-
nowy, dobrze zaizolowany,
-
poddany termomodernizacji,
-
słabo zaizolowany, przed modernizacją.

Jak pokazują wyliczenia, w domu o niskim standardzie izolacji straty energii są bardzo wysokie. W dobrze ocieplonym budynku mogą być nawet kilkukrotnie niższe.
– Jak widać, w przypadku budynku słabo izolowanego ilość energii, jaką w ciągu dnia tracimy do otoczenia, jest bardzo wysoka – komentuje przedstawiciel marki Vaillant. – W budynku dobrze izolowanym może ona być nawet kilkukrotnie niższa – i dlatego właśnie tak ważna jest dbałość o redukcję strat ciepła.
Ile kosztuje ogrzewanie przy -10°C? Porównanie technologii
Znając zapotrzebowanie budynku na ciepło, można oszacować rzeczywisty koszt ogrzewania przy użyciu różnych źródeł energii.
Ogrzewanie elektryczne – najprostsze, ale drogie
Przy cenie energii elektrycznej na poziomie około 1 zł brutto za 1 kWh (z uwzględnieniem opłat przesyłowych), ogrzanie nowego, dobrze izolowanego domu przy temperaturze -10°C to wydatek rzędu około 72 zł dziennie.
W przypadku budynku o słabej izolacji koszt może wzrosnąć nawet do 180 zł na dobę – lub więcej.
Gruntowa pompa ciepła – stabilna efektywność nawet przy mrozie
Znacznie niższe zużycie energii elektrycznej zapewnia gruntowa pompa ciepła. Choć również korzysta z prądu, jednocześnie pobiera energię zgromadzoną w gruncie, dzięki czemu może dostarczyć nawet 3–4 razy więcej ciepła niż wynosi zużycie energii elektrycznej.
W nowych domach system ten najczęściej współpracuje z ogrzewaniem podłogowym, a w modernizowanych – z grzejnikami niskotemperaturowymi lub klimakonwektorami.
– Warto wiedzieć, że efektywność gruntowej pompy ciepła nie spada gwałtownie wraz ze spadkiem temperatury zewnętrznej – wyjaśnia Stefan Żuchowski z Vaillant Saunier Duval. – System ten pobiera bowiem ciepło zmagazynowane wokół rur umieszczonych pionowo lub poziomo na naszej działce. Właśnie dlatego jest to rozwiązanie przynoszące atrakcyjne koszty ogrzewania, zwłaszcza w czasie panujących obecnie ujemnych temperatur.

Przy współpracy z instalacją niskotemperaturową koszty mogą być ponad czterokrotnie niższe niż w przypadku tradycyjnego ogrzewania elektrycznego.
Powietrzna pompa ciepła – oszczędności zależne od temperatury
Powietrzna pompa ciepła działa na podobnej zasadzie, jednak zamiast energii z gruntu wykorzystuje ciepło z powietrza zewnętrznego. W jej przypadku efektywność jest bardziej wrażliwa na spadki temperatury, jednak nawet przy mrozie pozwala ograniczyć zużycie energii elektrycznej 2–3 razy w porównaniu z ogrzewaniem czysto elektrycznym.

Warto przy tym pamiętać, że parametry pracy oraz koszty eksploatacyjne różnią się w zależności od modelu urządzenia.
Gazowy kocioł kondensacyjny – stabilne i przewidywalne koszty
Cena 1 kWh ciepła z gazu ziemnego wynosi obecnie około 0,33 zł brutto. Przy takich stawkach dobowy koszt ogrzewania może być nawet trzykrotnie niższy niż w przypadku wykorzystania energii elektrycznej.

Kocioł na pellet – koszt uzależniony od cen paliwa
Pod koniec 2025 roku ceny pelletu znacząco wzrosły – od około 1600 zł za tonę do nawet ponad 2000 zł. Przy założeniu ceny około 1750 zł za tonę oraz uwzględnieniu sprawności kotła, koszt 1 kWh ciepła wynosi około 0,44 zł.

Co wybrać? Liczy się nie tylko rachunek za miesiąc
Decyzja o wyborze systemu ogrzewania powinna uwzględniać nie tylko bieżące koszty, lecz także nakłady inwestycyjne oraz perspektywę wieloletniej eksploatacji.
– Coraz więcej właścicieli domów stawia na systemy hybrydowe, łączące pompę ciepła z kotłem gazowym – podkreśla Stefan Żuchowski, przedstawiciel marki Vaillant. – To rozwiązanie łączy w sobie mocne strony obu technologii. Pompa ciepła pracuje efektywnie przez większość sezonu grzewczego, zapewniając niskie koszty eksploatacji. Natomiast w szczytowe mrozy, gdy zapotrzebowanie na ciepło gwałtownie wzrasta, włącza się wsparcie z kotła gazowego. W układzie hybrydowym w danej chwili pracuje to źródło ciepła, którego koszt eksploatacji jest aktualnie najniższy. To właśnie sprawia, że jest to dziś jedno z najbardziej ekonomicznych i niezawodnych rozwiązań na rynku.
Jednak niezależnie od wybranej technologii, kluczowe znaczenie ma stan budynku. Z przedstawionych analiz wynika, że różnica w kosztach między domem dobrze ocieplonym a wymagającym termomodernizacji może sięgać nawet 100 zł dziennie. W skali całego sezonu grzewczego oznacza to kilka tysięcy złotych oszczędności – lub dodatkowych wydatków.
